W delegacji po „ogrywanie się”. Jak radzą sobie zawodnicy Odry na wypożyczeniach?

Miniony weekend znów był stosunkowo udany dla zawodników wypożyczonych z drużyn Odry Opole. Łącznie zaprezentowało się czterech Niebiesko-Czerwonych.

Niestety na poziomie 2. ligi nie zobaczymy już żadnego z naszych piłkarzy. Michał Osipiak po upadku GKS-u Jastrzębie pozostaje bez klubu. Prawdopodobnie młodzieżowiec wróci do Opola i będzie reprezentował nasze rezerwy na poziomie IV Ligi Opolskiej. „Osi” w barwach śląskiego zespołu rozegrał 16 spotkań, na boisku spędzając 848 minut, notując w tym czasie jedno trafienie. Ponadto trzykrotnie oglądał żółtą kartkę.

Na tym poziomie rozgrywkowym nie ujrzymy już w tym sezonie Daniela Dudzińskiego. Nasz pomocnik został wypożyczony zimą do Sokoła Kleczew i trzeba przyznać, że zaczął się tam odbudowywać. Niestety, zerwanie mięśnia czworogłowego wykluczyło go conajmniej do końca bieżącej kampanii. Finalnie więc Daniel w zespole beniaminka rozegrał tylko 5 meczów (316 minut), w trakcie których zdobył 2 bramki i otrzymał jeden żółty kartonik.

W teorii na poziomie 3. ligi gra Jan Drużbicki. Niestety, po powrocie z kontuzji pierwszego bramkarza Staru Starachowice, „Drużbi” znów walczy o powrót do składu. Aktualnie na koncie ma 7 rozegranych spotkań w pierwszej drużynie (630 minut, 5 czystych kont i 5 straconych bramek) oraz 11 w rezerwach (945 minut, 5 czystych kont i 11 straconych bramek). Gdyby więc decydowały liczby… Sądzimy, iż procent czystych kont na mecz – 71,4 – mówi sam za siebie.

Na tym samym szczeblu rozgrywkowym od rundy wiosennej gra także Jakub Michura. Kuba to zawodnik zespołu U19 Odry Opole, obecnie wypożyczony do Słowianina Wolibórz. W tejże drużynie dość szybko przebił się do podstawowej jedenastki. Na dzień dzisiejszy ma na koncie 9 występów, w których rozegrał 691 minut i obejrzał 1 żółtą kartkę.

Natomiast na poziomie 4. Ligi Opolskiej mamy dwóch wypożyczonych graczy. Obaj, Paweł Krysiak oraz Jan Dębski, obecnie reprezentują Małąpanew Ozimek. W tejże ekipie Krysiak zagrał w 17 spotkaniach, rozgrywając 1076 minut, oglądając przy tym 1 żółty kartonik, z kolei Dębski – 17 meczów, 898 minut (+ 10 żółtych kartek).

Podsumowując, sytuacja wypożyczonych zawodników to istny rollercoaster. W ogólnym rozrachunku jesteśmy jednak zadowoleni, gdyż ilość minut, która niejako jest wyznacznikiem, sugeruje, że pobyt poza Odrą służy zawodnikom. Pytanie, jak zaprezentują się po powrocie?

WARTO PRZECZYTAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *