Szansa na kolejne punkty po przełamaniu versus zaklęty Stadion Śląski. Zapowiedź meczu z Ruchem Chorzów

Odra Opole po zrodzonym w bólach zwycięstwie z Miedzią Legnica jedzie do Chorzowa w celu zdobycia kolejnych punktów. Niestety stanie w obliczu klątwy, jaka ciąży na naszym zespole, bowiem na Stadionie Śląskim Niebiesko-Czerwoni nie potrafią wygrać od 47 lat. Czy tym razem nastąpi piękne odczarowanie tego obiektu?

BIEŻĄCA FORMA – SOLIDNY RUCH

W ostatnim czasie zdecydowanie lepsze rezultaty notują gospodarze jutrzejszego starcia. Podopieczni Waldemara Fornalika najdalszą porażkę datują na 30 sierpnia, kiedy to musieli uznać wyższość Chrobrego Głogów. Od tego momentu zgarnęli skalpy Lechii Zielona Góra (w Pucharze Polski), Unii Skierniewice oraz ŁKS-u Łódź, a podział punktów notowali z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Polonią Bytom.

Całość sprawia, że „Niebiescy” mają na koncie 15 punktów i plasują się tuż za strefą barażową. W trakcie przerwy na kadrę akurat przegrali (z Lechią Gdańsk 1:3), jednak bezdyskusyjnie są w formie, a atut własnego obiektu i to tak znamienitego stawia ich w roli murowanego faworyta.

Opolanie z kolei grają „w kratkę”. Jeśli weźmiemy pod uwagę taki sam okres, jaki przytoczyliśmy, prezentując wyniki Ruchu, to odnotujemy po dwa zwycięstwa oraz tyle samo remisów i porażek. Ale. Jedno ze zwycięstw miało miejsce w Pucharze Polski, gdzie Odra grała 70 minut w przewadze, a drugie było właśnie tym najświeższym, z Miedzią po golu z karnego. To nie daje zbyt wielu punktów do ligowej tabeli i każdy inny rezultat w minioną niedzielę oznaczałby nie dwunastą, a dopiero siedemnastą lokatę w stawce.

W przerwie reprezentacyjnej Odra zagrała z renomowanym rywalem, Górnikiem Zabrze. Co więcej, udało nam się pokonać 2:0 kilkunastokrotnego mistrza kraju i nie ma znaczenia fakt, że przeciwnicy grali drugim garniturem, bo to wciąż była bardzo jakościowa ekipa. To jednak w ogólnym rozrachunku nadal stawia Opolan niżej w batalii z chorzowskim Ruchem.

ASPEKTY PERSONALNE – KTO MOŻE BŁYSNĄĆ?

Ruch Chorzów ma w swoim szeregu kilku bardziej wyróżniających się zawodników, choć, jak wskazał na konferencji przedmeczowej trener Łukasz Tomczyk, siła chorzowian tkwi raczej w kolektywie, a nie błysku jednostek. Mimo to będzie kilku zawodników, którzy będą bardziej niż ich koledzy sprawiali nam problemy.

Do takich zdecydowanie należy choćby nowy nabytek, Teddy Sutherland, sprowadzony z hiszpańskiego Teruel (3. poziom rozgrywkowy). Ponadto młody i utalentowany Nikodem Leśniak-Paduch, wybrany MVP ostatniej kolejki, w której zanotował między innymi asystę. Dopełniając liczbę takich person do trzech postawimy na Shumę Nagamatsu, który ostatnio gra nieco mniej, ale wciąż potrafi zrobić różnicę w środku pola i sam co jakiś czas dołoży liczby w postaci bramek lub asyst.

Po naszej stronie w niedzielę znakomity występ zanotował Cassio i wydaje się, że to on wkrótce może stać się kluczowym piłkarzem w układance Łukasza Tomczyka. Ponadto jest Michał Feliks, który ostatnio nie potrafi odblokować celownika, jednak jego spryt w polu karnym już niejednokrotnie pozwala Odrze zdobywać ważne bramki. Dużo wiary pokładamy także w Miłoszu Mleczko, który dał trochę świeżości i, podobnie jak Artur Haluch, sprawia, że o dostęp do bramki nie musimy się martwić. Ciekawi jesteśmy natomaist występu Michała Nalepy, który otrzymał zielone światło na grę i prawdopodobnie zobaczymy go jutro od pierwszych sekund.

ABSENCJE

W 55. meczu pomiędzy Ruchem Chorzów a Odrą Opole po naszej stronie zabraknie trzech rycerzy: Mathieu Scaleta, Adriana Libera i Mato Milosa, którzy leczą kontuzje.

Cóż, każde spotkanie z Ruchem na Stadionie Śląskim to pragnienie odczarowania klątwy. Czy to się uda? Zobaczymy. Jednego jesteśmy pewni: świetnej atmosfery na trybunach. 20:30 powoli się zbliża, więc czekamy!

WARTO PRZECZYTAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *