Derby Ziemi Górnośląskiej dla Ruchu. Kocioł Czarownic wciąż zaklęty
47 lat bez zwycięstwa w Kotle Czarownic. Tak niestety wygląda sytuacja Odry Opole w meczach z Ruchem Chorzów. W ramach 11. kolejki Betclic I Ligi ona zespoły znów stanęły naprzeciw siebie. Pięćdziesiąta piąta batalia okazała się bardzo przyjemna dla gospodarzy, którzy triumfowali pewnie 3:0.
Pierwsze minuty bezdyskusyjnie należały do Ruchu, który celnymi podaniami próbował przedrzeć się w nasze pole karne. Skutecznie odbyło się to w 5. minucie, kiedy przed stratą bramki uratowała nas tylko znakomita postawa Miłosza Mleczko. Około siódmej minuty to Odra próbowała swoich sił lewą stroną, ale w tym pierwszym okresie batalii był to jedyny jej ofensywny akcent. W 13. minucie bardzo dobrze przycisnęli zawodnicy Ruchu, dzięki czemu odzyskali futbolówkę blisko bramki Niebiesko-Czerwonych. Minutę później w końcu zaatakowała Odra. Skutecznie o piłkę powalczył Staś, a w pole karne dośrodkowanie posłał Biedrzycki, jednak nikt nie zdołał go przeciąć. Do 16. minuty trwał więc dobry okres Wikingów Południa”, jednak ani Staś, ani Biedrzycki, którzy dotąd wyróżnili się najbardziej z nie zdołali wykreować nic więcej, co pozwoliłoby objąć prowadzenie w tym starciu. W 23. minucie to Odra postarała się w wysokim pressingu, ale decyzja Michała Feliksa o strzale z pierwszej piłki nie przyniosła efektów. Po chwili podopieczni Łukasza Tomczyka znów ruszyli z akcją, ale tym razem niecelnie uderzał Jakub Pochcioł. Trzeba jednak przyznać, że Opolanie nabrali animuszu i coraz śmielej poczynali sobie pod polem karnym Jakuba Wrąbla. Niestety, w 33. minucie wszystko się posypało, kiedy to fatalnie interweniował Jakub Pochcioł, który sprokurował rzut karny. Kilkadziesiąt sekund później na gola zamienił go Szymon Szymański. Było to jedyne trafienie do przerwy, dzięki czemu gospodarze mogli zejść do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
W drugiej odsłonie rywalizacji nie było już znaczącej dominacji jednych lub drugich, natomaist w szeregach Odry brakowało… decyzyjności. W 52. minucie bardzo dobrą pozycję i sporo miejsca miał Marcin Staś, ale zamiast uderzać, podjął decyzję – nieudaną – o dryblingu. Poźniej miała miejsce dziwna sytuacja, kiedy to ekipa Tomczyka czekała na rozegranie rzutu wolnego, po czym sędzia zmienił decyzję… po podpowiedzi z wozu VAR. Niestety, w 59. minucie było już 2:0 dla gospodarzy. Co wyszli ze skuteczną kontra i w przewadze 5 na 2 nie omieszkali z tego skorzystać. Natomiast 61. minucie spotkania miała miejsce podwójna zmiana w naszej drużynie. Boisko opuścili Biedrzycki i Spychała, a w ich miejsce zameldowali się Spacil i Barański. Od tego momentu na murawie mieliśmy więcej chaosu i fauli, ale był to tylko element do odnotowania. W 71. minucie znów została rozmontowana obrona Odry Opole, ale tym razem od kolejnego trafienia uchronił nas słupek, a następnie znakomicie interweniujący Mleczko. Trzy minuty później znów nastąpiła przerwa w grze, a sędzia Karol Arys podbiegł do monitora i… wskazał na wapno dla Ruchu. A po chwili, jak można się spodziewać, „Niebiescy” wykorzystali prezent, podwyższając na 3:0. Najbliżej trafienia Niebiesko-Czerwoni byli w minucie 82., ale wówczas piłkę z linii bramkowej wynik jeden z piłkarzy Ruchu. Ostatnich minut właściwie nie ma co komentować. Najważniejszy jest końcowy rezultat, który w Derbach Ziemi Górnośląskiej wyniósł 3 do 0 dla Ruchu Chorzów. Tym samym Opolanie spadli na 13. miejsce w tabeli i są obecnie drużyną z najgorszą ofensywą ligi.
Betclic I Liga (11. kolejka)
Ruch Chorzów – Odra Opole 3:0 (1:0)
(p.) 34′ Szymański, 59′ Sutherland, (p.) 77′ Szymański
Kartki: Sutherland – Spychała, Pochcioł
Skład Ruchu: Jakub Wrąbel – Abraham Del Moral, Michał Chrapek (71′ Shuma Nagamatsu), Jakub Kristian, Teddy Sutherland (63′ Krystian Rostek), Martin Konczkowski, Andrej Lukić, Szymon Szymański, Patryk Szwedzik (89′ Denis Ventura), Nikodem Leśniak-Paduch, Daniel Szczepan (70′ Max Pawłowski)
Skład Odry: Miłosz Mleczko – Jiri Piroch, Jakub Pochcioł, Cassio – Tomasz Gajda, Mateusz Spychała (61′ Branilsav Spacil), Bartosz Biedrzycki (78′ Filip Kupczyk), Michał Nalepa – Michał Feliks (77′ Stanisław Gieroba), Patryk Szysz (77′ Perez), Marcin Staś (61′ Bartłomiej Barański)
