Powrót do ligowej rzeczywistości i starcie starych znajomych. Zapowiedź meczu z Miedzią Legnica

Po bardzo długiej przerwie reprezentacyjnej na boiska wracają piłkarze Odry. Duma Opolszczyzny zmierzy się z Miedzią Legnica, w której na ławce trenerskiej zadebiutuje nowy szkoleniowiec. Oba zespoły mają coś do udowodnienia, ponieważ dyspozycja zarówno Odry, jak i Miedzi przed przerwą na kadrę – delikatnie mówiąc – nie powalała na kolana.

FORMA miedzi

„Miedzianka” rozpoczęła sezon ligowy bardzo przyzwoicie. Po sześciu kolejkach miała na koncie cztery zwycięstwa, remis i porażkę. Jednak po meczu w Pucharze Polski, przegranym z Chrobrym Głogów, coś w drużynie prowadzonej przez Janusza Niedźwiedzia się zacięło. Nastąpiła seria trzech ligowych spotkań bez wygranej, co okazało się gwoździem do trumny byłego szkoleniowca m.in. Widzewa Łódź. Zarząd klubu z Legnicy powierzył misję prowadzenia zespołu Dawidowi Kroczkowi – byłemu trenerowi Rakowa Częstochowa, który notabene zastąpił na tamtym stanowisku zwolnionego po przegranym finale Pucharu Polski Łukasza Tomczyka.

Jeśli chodzi o personalia, motorami napędowymi ataków Miedzi w tym sezonie są zdecydowanie skrzydłowi. Zarówno Kamil Antonik, jak i Asier Cordoba wywierają ogromny wpływ na grę zespołu. Świadczy o tym fakt, że mieli bezpośredni udział (strzelając gola lub notując asystę) przy 9 z 14 bramek zdobytych dotychczas przez legniczan. Obydwaj plasują się również w czołówce najlepszych dryblerów w lidze – Antonik ma na koncie 25 udanych dryblingów, a Cordoba 20.

Jeśli Odra chce, aby punkty zostały w Opolu, będzie musiała bardzo uważać na szybkie wypady skrzydłowych rywala. O tym aspekcie, jak i ogólnie o zespole z Legnicy, mówił na konferencji przedmeczowej trener „Niebiesko-Czerwonych”, Łukasz Tomczyk:

„Miedź Legnica to zespół, który będzie grał bezpośrednio. Spodziewam się gry opartej na skrzydłowych, na 'dziewiątce’, przenoszenia gry wyżej – gry bezpośredniej, oczywiście połączonej z dużą intensywnością.”

Jaką Odrę zobaczymy?

Dużą niewiadomą jest to, jak zaprezentuje się Miedź pod wodzą nowego trenera, ale równie ciekawie zapowiada się postawa samej Odry. Aż trzytygodniowa przerwa pozwoliła trenerowi Tomczykowi na spokojną pracę z zespołem nad elementami wymagającymi poprawy. W tym czasie opolanom udało się pokonać w sparingu Górnik Zabrze 2:0, a postawa Dumy Opolszczyzny w tamtym meczu mogła dać kibicom powody do optymizmu.

W tym spotkaniu swój nieformalny debiut w barwach Odry zaliczył Michał Nalepa. Tak na konferencji prasowej wypowiadał się o nowym zawodniku Łukasz Tomczyk:

„Ma dobry wpływ na zespół, dużo rozmawia z zawodnikami, na każdym treningu pokazuje swoją jakość indywidualną. Czuję, że już teraz dużo nam dał swoją obecnością i wierzę, że przełoży się to na boisko, kiedy dostanie odpowiednią liczbę minut.”

Te słowa mogą zwiastować, że w meczu z Miedzią zobaczymy na murawie byłego gracza m.in. Arki Gdynia.

Starcie starych znajomych

Niedzielny mecz będzie pierwszym trenerskim pojedynkiem Łukasza Tomczyka z Dawidem Kroczkiem. Wcześniej panowie pracowali jednak razem w Resovii Rzeszów, gdzie Tomczyk pełnił rolę asystenta Kroczka. Obaj szkoleniowcy mają obecnie twardy orzech do zgryzienia. Trener Tomczyk stoi przed zadaniem odbudowy drużyny po kilku meczach bez zwycięstwa, z kolei Dawid Kroczek rozpoczyna pracę w nowym klubie po nieudanym epizodzie w Rakowie Częstochowa. Mecz ten stoi więc pod znakiem wielu znaków zapytania. Odpowiedzi na nie poznamy już jutro. Początek spotkania o godzinie 20:15 na Itaka Arenie.

WARTO PRZECZYTAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *