Polowanie na punkty w Niecieczy. Czy Odra okiełzna rozpędzone ,,Słonie”?
Odra czeka na ligowe zwycięstwo już ponad miesiąc, kiedy to podopieczni Łukasza Tomczyka pokonali 3:1 Wartę Poznań. Na drugim biegunie znajduję się najbliższy przeciwnik Dumy Opolszczyzny, który w ostatnim czasie złapał wiatr w żagle. Czy spotkanie z Termaliką okaże się być przełomowe dla Odry?
Starcia Odry z Termaliką
Gdybyśmy mieli patrzeć na ten mecz tylko przez pryzmat dotychczasowego bilansu w spotkaniach obu drużyn, wyszłoby, że mecz ten jawi się jako bardzo wyrównany. W 12 meczach pomiędzy tymi zespołami, 5 zwycięstw odniosła Termalica, tyle samo Odra i dwukrotnie padał wynik remisowy.
Forma i sylwetka rywala
Drużyna Bruk-Bet Termaliki Nieciecza po spadku z Ekstraklasy postawiła na stabilizację. Duża część zawodników została w drużynie, zaufaniem został również obdarzony Marcin Brosz, prowądzy zespół ,,Słoni” od 2024 roku. Na początku sezonu Termalica grała ,,w kratkę” lecz ostatnie trzy mecze (dwa w lidze i jeden w pucharze) kończyły się zwycięstwami. Przyciągać uwagę może z pewnością forma Kamila Zapolnika, autora 6 z 13 bramek całego zespołu. Duży wpływ na grę ofensywną ekipy Marcina Brosza ma również Damian Hilbrycht. Skrzydłowy ma już na koncie w tym sezonie 1. ligi trzy asysty, posłał również 15 kluczowych podań (ostatnich podań przed strzałem), najwięcej w całym zespole. Tak jak Odrę Opole można nazwać do tej pory w tym sezonie ,,drużyną pierwszych kwadransów”, tak ekipa z Niecieczy plasuje się na kompletnie drugim biegunie. Z 13 bramek Termalica aż 11 zdobyła w drugich połowach swoich spotkań, z czego pięć między 76 a 90 minutą. Opolanie z pewnością będą musieli zwrócić uwagę na aspekt koncentracji, bo jak wskazują przytoczone statystyki, zespół Marcina Brosza zawsze gra do końca.
Potrzebna natychmiastowa poprawa
W żargonie piłkarskim popularnym sformułowaniem jest ,,mecz założycielski”. Po meczu z Wisłą Kraków w Pucharze Polski mogło się wydawać, że to właśnie wyeliminowanie mocnej drużyny z Ekstraklasy będzie ,,meczem założycielskim” Odry prowadzonej przez Łukasza Tomczyka. Jednak po pucharowym starciu przyszła pora na wybudzenie się z pucharowego snu i powrót do ligowej rzeczywistości. A ta nie okazała się być przyjemna dla Dumy Opolszczyzny. Szczególnie w meczu ze Stalą Rzeszów mogliśmy dostrzec demony, które regularnie od wielu lat nawiedzają tę drużynę. Odra przez to, że rywal obejrzał czerwoną kartkę, została zmuszona do budowania w ataku pozycyjnym i to spotkanie pokazało dobitnie, że ten aspekt gry wymaga jeszcze sporej poprawy. Zespół Łukasza Tomczyka wpadł w wir dośrodkowań w pole karne, z którego nie mógł wyjść do końca spotkania. O tym wspominał trener ,,Niebiesko-Czerwonych” na konferencji przedmeczowej, pytany o przyczyny porażki ze Stalą Rzeszów: ,,Zabrakło kropki nad ,,i”, jeszcze większej pazerności, wykreowania jeszcze lepszej szansy. W pewnym momencie zakręciliśmy się w zbyt dużej liczbie dośrodkowań„.
Podsumowanie
Patrząc szerzej na obie drużyny można powiedzieć, że są to ekipy, które znajdują się na innym etapie rozwoju. Jednak patrząc na to, co dzieję się w tym sezonie ligowym, wyniki spotkań często nie oddają różnic finansowych pomiędzy zespołami i często wymykają się logice. Zarówno Termalika, jak i Odra będą chciały w tym meczu zgarnąć komplet punktów, żeby w dobrych nastrojach udać się na przerwę reprezentacyjną. Przed Opolanami stoi zadanie zmazania plamy z meczu ze Stalą Rzeszów, a ,,Słonie” będą starać się o podtrzymanie dobrej passy z ostatnich potyczek. Pierwszy gwizdek sędziego już jutro, 19 września o godzinie 15:30.
