Po raz ostatni. Kibice pożegnali legendarny stadion przy Oleskiej 51
W miniony piątek, 3 lipca, zorganizowano ostateczne pożegnanie stadionu przy Oleskiej 51, który był nierozerwalną częścią historii Odry Opole. Każdy z kibiców mógł tego dnia zabrać ze sobą skromną pamiątkę.
– Dla mnie najbardziej pamiętny mecz to ten z ŁKS-em Łódź sprzed kilku laty, gdy mogłem wyprowadzić piłkarzy (niestety z Łodzi) na murawę. To z pewnością niezapomniany moment – mówił jeden z kibiców, Mikołaj Morciniec – Dużo magii tworzyły oprawy tworzony przez sektor A oraz gięta stadionowa, która na Itaka Arena niestety nie smakuje już tak samo.
Podczas pożegnania była okazja do zrobienia sobie zdjęcia z kilkoma piłkarzami Odry, przejścia się po murawie czy zabrania na pamiątkę krzesełka. Wielu zabrało również tabliczki z nazwami sektorów, gdyż dla nich to także element związany z latami dopingowania swojej drużyny.
– Zabieram ze sobą krzesełko i tabliczkę sektora D. Prawdziwy oldschool – mówił nam Jakub Sipowicz – To właśnie stamtąd oglądałem głównie mecze Odry. Najbardziej pamiętam mecz Pucharu Polski z 2019 roku, gdy przez całe spotkanie remisowaliśmy z Arką Gdynia i w 90. minucie Miłosz Trojak po rzucie różnym dał nam awans.
Wkrótce w miejsce stadionu powstanie aquapark, który ma dać tej lokacji drugie życie, a Odra Opole już od ponad roku grywa na obiekcie przy Olejnika 1.















