Oleska 51 sceną europejskich rozgrywek!
W środowe popołudnie na Opolszczyźnie rozpoczął się turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Europy U17. Reprezentacje Polski, Chorwacji, Słowacji i Irlandii przez ten okres będą gościły na stadionach w Brzegu, Kotorzu Małym i Opolu.
Na murawie początkowo przeważali Słoweńcy i trzeba przyznać, że wywalczony rzut karny (potem zamieniony na gola) przez Matúša Tomáško tylko to potwierdził. Jednak w bardzo krótkim czasie po tym zdarzeniu Chorwaci wyrównali, następnie wyszli na prowadzenie, a później konsekwentnie powiększali przewagę. Finalnie do szatni oba zespoły schodziły przy rezultacie 4:1 na korzyść reprezentacji kraju z Bałkanów.
Drugą odsłonę rywalizacji w dużej mierze odzwierciedlał już wynik, a na trafienia czekaliśmy do samej końcówki. W 84. minucie ze znakomitą kontrą wyszli Chorwaci, a piłkę do siatki skierował Dedić, jednak bramka została uznana za samobójczą i zapisana na konto interweniującego Cingiela. Na sam koniec Słowacy zdołali jeszcze uszczkąć jedno trafienie, autorstwa Prekopa, jednak finał był dla nich zdecydowanie nieciekawy, gdyż porażka 5:2 bardzo utrudnia szanse na awans na Euro już na starcie eliminacji.
Natomiast sam stadion przy Oleskiej to już nie to samo. Widać, że obiekt został nieco pozostawiony na pastwę losu, gdyż sama murawa, trzeba powiedzieć wprost, wygląda gorzej niż w niejednym klubie A-klasy. Futbolówka niejednokrotnie skakała na dziurach, a kartoflisko pod bramką od strony „młyna” to właściwie samo błoto.
Na trybunach wciąż zalegają miejscami pożółkłe liście z jesieni, a od kilku dni mamy wiosnę. Trzeba jednak oddać, że powrót po 16 miesiącach kogoś z naszej redakcji na ten stadion miał nostalgiczny wydźwięk i, mimo wspomnianej sytuacji, raz na jakiś czas warto powrócić w takie miejsce.
Chorwacja U17 – Słowacja U17 (5:2)
30′ Nik Žužić Škafar, 33′ Jakov Dedić, (p.) 40′ Jona Benkotić, 43′ Jakov Dedić, (og.) 84′ Cingiel – (p.) 28′ Matúš Tomáško, 90’+2′ Prekop

