OFENSYWNEJ APATII CIĄG DALSZY — PODSUMOWANIE MECZU Z RUCHEM CHORZÓW

Po bardzo dobrym wejściu i tchnięciu w zespół Odry nowego ducha przez Piotra Plewnię przyszła posucha, której potwierdzenie można było znaleźć w meczu z Ruchem Chorzów.

Pierwszy kwadrans przebiegał raczej pod dyktando gospodarzy, którzy częściej utrzymywali się przy piłce, lecz nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Najlepszą szansę na zdobycie gola w pierwszych piętnastu minutach miała Odra, gdy najpierw w słupek uderzył Feliks, a następnie nieudaną próbę dobicia podjął Kobusiński. Jednak w 16. minucie to Chorzowanie wyszli na prowadzenie, po podaniu między obrońców gości Patryka Szwedzika, piłkę pod ,,ladę” skierował Daniel Szczepan. W kolejnych minutach spotkania bardzo aktywny był Jakub Jendryka, który w 32. minucie trafił w słupek bramki Artura Halucha, a dwie minuty później jego strzał zablokował Kendzia. ,,Niebiesko-Czerwoni” podjęli próbę wyrównania w końcówce pierwszej połowy. Po ładnej wrzutce Feliksa strzał Kobusińskiego zablokował Watson, a następnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niecelne uderzenie oddał Białowąs.

W drugą odsłonę rywalizacji lepiej weszli ,,Niebiescy”. Groźnym strzałem sprzed szesnastki popisał się Szymański, lecz poradził sobie z nim Haluch. Chorzowianie podwyższyli prowadzenie w 86. minucie. Zamieszanie w polu karnym gości wykorzystał Ventura i skierował piłkę do siatki. Po tym, jak w 88. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Szymański, zawodnicy Odry chcieli jeszcze postarać się o przypudrowanie wyniku. Dwie minuty po wykluczeniu gracza gospodarzy, z akcją ruszył Przybyłko, jednak jego podanie w pole karne ofiarnie zablokował Leśniak-Paduch. Ostatnią szansę na bramkę honorową miał Piroch w drugiej minucie doliczonego czasu gry, lecz jego próba po dośrodkowaniu Přikryla okazała się nieskuteczna.

W tym spotkaniu widoczne było aż nadto, który zespół walczy jeszcze o baraże, a który już de facto nie gra o żadną stawkę. Odra tym samym straciła szanse na baraże i do końca sezonu będzie grała już tylko o „pietruszkę”.

WARTO PRZECZYTAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *