Nie było łatwo, ale rezerwy dalej niepokonane!
Pierwszy zespół Odry odpoczywa od gry w lidze podczas przerwy reprezentacyjnej, ale rezerwy nie próżnują i walczą o ligowe punkty. W sobotnie popołudnie graczom Piotra Plewni przyszło się mierzyć z LZS-em Domaszkowice. Trzeba przyznać, że podopieczni Wojciecha Bajora mocno napsuli krwi drugiej drużynie ,,Niebiesko-Czerwonych”.
Początek spotkania był wyrównany. Drużyna z Domaszkowic chciała dać do zrozumienia, że przyjeżdża do Opola ugrać ligowe punkty. Przez większość pierwszej połowy Odra miała trudności przełamać dobrze ustawioną ekipę gości, która broniła się piątką z tyłu. W rozegraniu piłki od bramki starał się pomagać Michał Wróbel, który niejednokrotnie cofał się do linii z obrońcami, by długimi piłkami przeszywać obronę LZS-U. Jeśli chodzi o Odrę, to warto odnotować fakt, że już w 10. minucie żółtą kartką został napomniany lider defensywy, Nikodem Klóska. Później obrońca odnotował jeszcze kilka przewinień, balansując na granicy drugiej żółtej kartki. Gospodarze zdołali przełamać obronę rywali w 29. minucie. Piotr Von Oppeln-Bronikowski wypuścił podaniem w pole karne Szklińskiego, który trafił do siatki. Parę chwil później dobrą sytuację po dograniu z bocznego sektora miał Maciej Kłosko, lecz spudłował on z bliskiej odległości strzelając głową. Na przerwę oba zespoły schodziły więc przy stanie 1:0 dla gospodarzy.
Na drugą połowę nie wyszedł już szybko napomniany kartką Klóska, który został zmieniony przez Maksymiliana Walczyka. Ta korekta spowodowała przesunięcie Szymona Szklińskiego na pozycję środkowego obrońcy. Swoje sytuację w drugiej odsłonie miała Odra, ale trzeba oddać drużynie z Domaszkowic, że w pewnym momencie potrafiła zepchnąć do obrony ekipę Piotra Plewni. Mimo okazji z obu stron, wynik po przerwie nie uległ zmianie i rezerwy Odry po raz kolejny wyszły zwycięsko z ligowej potyczki. 8 meczów i 8 zwycięstw – bilans godny głównego faworyta rozgrywek.
Po spotkaniu zapytaliśmy Piotra Von Oppelna-Bronikowskiego o to, co sądzi o meczu oraz o trudnościach z przełamaniem defensywy LZS-u: ,,Mieliśmy swoje sytuację, był to dosyć wyrównany mecz. Mogliśmy strzelić więcej bramek, ale najważniejsze, że udało nam się przepchać ten mecz i go wygrać.”
,,To był jeden z cięższych meczów w tym sezonie. Miałem jedną sytuację, nie udało się jej strzelić, ale każda obrona jest do rozmontowania. Tę [obronę LZS-u] również udało nam się rozmontować.”
„8. kolejka „BS Leśnica” 4. Ligi Opolskiej
Odra II Opole – LZS Domaszkowice 1:0 (1:0)
29′ Szkliński
Skład Odry II: Kacper Jureczko – Maciej Kłosko (66′ Mateusz Nowak), Michał Wróbel (76′ Mateusz Plewnia), Nikodem Klóska (46′ Maksymilian Walczyk), Paweł Mróz, Piotr Von Oppeln-Bronikowski (66′ Kacper Drąg), Jan Sakson, Michał Osipiak (66′ Tomasz Marciniak), Szymon Szkliński, Tomas Mikinić (76′ Gracjan Sanecki), Ksawery Chatkiewicz
Skład LZS-u Domaszkowice: Miłosz Jaskuła – Jakub Bydłowski, Mateusz Król, Ahshyn Amiraslanov, Ble Dro Narcisse, Maciej Pisula, Rafał Krasowski, Abulai Calaban Dabo, Maciej Bajor, Patryk Perkowski, Natan Wierzchowski
Kartki: 10′ Klóska, 78′ Sanecki – 90’+2′ Dabo
