THRILLER Z HAPPY ENDEM. DRUGIE ZWYCIĘSTWO ODRY Z RZĘDU

Jeszcze przed meczem ciężko było wskazać faworyta w tym spotkaniu. Obie drużyny prezentowały bardzo dobrą dyspozycję. Odra po objęciu przez Piotra Plewnię nie przegrała od 4 spotkań. Natomiast Puszcza przystąpiła do rywalizacji jako najlepiej punktująca drużyna w 2026 roku. Starcie zapowiadało się niezwykle interesująco, a jego rozpoczęcie poprzedziło wręczenie kapitanowi Mateuszowi Spychale pamiątkowej koszulki z okazji 100 występów w barwach Odry.

PIERWSZA POŁOWA DO ZAPOMNIENIA:

W pierwszej części spotkania można było powiedzieć, że gra zarówno u jednych, jak i drugich nie zadowalała. Po interwencji Halucha na samym początku meczu wydawało się, że mecz będzie otwarty. Jednak na tej jednej sytuacji się skończyło. Mijały kolejne minuty na zegarze, a rywalizacja wciąż toczyła się głównie na środku boiska. Dopiero tuż przed przerwą okazję stworzyła sobie Puszcza po błędzie Chrzanowskiego. Nasz obrońca przed własnym polem karnym niecelnie podał do Halucha i bliski wykorzystania tej pomyłki był Christopher Simon. Jednak dzięki wybiciu z lini bramkowej przez Pirocha wynik do przerwy wciąż był bezbramkowy.

PUSZCZA DALEKO W LESIE:

Na drugą połowę Odra wyszła odmieniona. Trener Plewnia musiał wygłosić motywujące przemówienie w szatni. Piłkarze Odry w kolejnej odsłonie grali o wiele lepiej. Zaczęli szanować piłkę, wymieniali dokładne podania oraz stwarzali sobie dużo sytuacji bramkowych. Do najlepszej doszedł w 82. minucie Michał Feliks. Po rozpoczęciu spod własnej bramki, Artur Haluch wystawił mu idealną piłkę, po której nasz napastnik mógł nawet wyjść na pojedynek sam na sam z bramkarzem. Na jego nieszczęście szybszy był obrońca Żubrów i oddalił zagrożenie. Przez niemal całą drugą połowę można było mieć wrażenie, że Puszcza jest daleko w lesie i bramki już nie strzeli. Natomiast w 87. minucie cały stadion eksplodował radością. Dokładnym dośrodkowaniem popisał się Michał Feliks, a te wykorzystał Szymon Mida. Tym samym Odra Opole zapewniła sobie drugie zwycięstwo z rzędu.

Gra Odry w tym spotkaniu mogła się podobać. Pomimo słabej pierwszej połowy piłkarze bylo w stanie przejąć kontrolę w tym spotkaniu i wywalczyć zasłużone zwycięstwo. Udało się tym samym przerwać passę Puszczy, która wynosiła 6 meczów bez porażki z rzędu. Odra natomiast tą wygraną przedłużyła swoją serię do 5 spotkań pod rząd z dorobkiem punktowym. Natomiast za tydzień Niebieskoczerwoni będą mieli szansę na trzecie zwycięstwo z kolei po raz pierwszy od dwóch lat. Podopieczni Piotra Plewni zmierzą się w Sosnowcu z Wieczystą Kraków. Opolanie na jesień wygrali z tym rywalem 2:0. Liczymy więc na powtórkę.

Kibice mieli powody do radości

28 KOLEJKA BETCLIC 1. LIGI

Odra Opole vs Puszcza Niepołomice (1:0)

87′ Szymon Mida

Składy: Odra: Haluch- Piroch, Chrzanowski, Kendzia- Spychała, Liber (90′ Pochcioł), Purzycki (72′ Tront), Palacz- Kobusiński, Feliks, Kupczyk (46′ Mida⚽)

Puszcza: Perchel- Mroziński (60′ Iwao), Przybyłko, Stępień (69′ Stępień), Barczak- Nascimento (89′ Pieprzyca), Hajda, Piekarski- Cholewiak (60′ Stec), Śmiglewski, Simon (61′ Korczakowski)

WARTO PRZECZYTAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *