Co słychać na opolskich boiskach? [KOMENTARZ LIGOWY]
Za nami już 1/3 sezonu na czwartoligowych boiskach. Co wiemy na ten moment? Klaruje się powoli czołówka walcząca o awans i możemy powiedzieć jedno: będzie naprawdę ciężko.
Zdecydowanie wyróżnia się trójka zespołów: Odra II Opole, LZS Starowice oraz Ruch Zdzieszowice. Pomiędzy dwoma pierwszymi najprawdopodobniej rozstrzygnie się kwestia awansu i barażów, choć „Zdzichy” także mogą namieszać, lecz obecnie na liczniku notują stratę -7 do lidera.
O lokaty w górnej części tabeli powalczą LZS Domaszkowice, LZS Starościn, Start Namysłów oraz Adamietz Kadłub. Z tego zestawienia przed nami została już tylko ekipa spod Kluczborka, która (o ile nie skończy meczu w osłabieniu) może namieszać. Wydawało się, że o utrzymanie będzie drżeć do końca Fortuna Głogówek. Teraz jednak widać sporą poprawę w grze tego zespołu i należy się cieszyć, że my już mamy batalię z nimi za sobą. Z kolei LZS Starowice uda się tam w delegację 8 listopada. Fenomenem tej kampanii jest bez wątpienia Śląsk Łubniany, który dotychczas uciułał zaledwie trzy oczka i zamyka stawkę, ale ich napastnik, Dawid Moroszka, przewodzi klasyfikacji strzelców z dwunastoma trafieniami. Wydaje się, że gdyby nie on, ta drużyna przepadłaby bezpowrotnie.
Specyficznym zespołem w tych rozgrywkach jest choćby Victoria Żyrowa, która zdołała już kilkukrotnie urwać punkty czołówce, natomiast w starciu z dość przeciętnym Porawiem Większyce otrzymała srogą lekcję 4:0. Wracając jeszcze do podium, przed nami właśnie spotkania z bezpośrednimi oponentami. Na naszą korzyść w starciu z Ruchem może przemawiać fakt, że Zdzieszowiczanie pod wodzą nowego trenera – choć notują wyniki – pozostają niedotarci i ich triumfy nie są tak przekonujące jak pod wodzą Adriana Pajączkowskiego.
A Starowice? Cóż, to prawdziwa niewiadoma, bo właściwie grają tak samo dobrze, a może nawet i lepiej niż monolit Piotra Plewni. Zabójczo skuteczny jest Marcel Sluga (12 goli), a swój udział w dorobku strzeleckim mają także Marco Zawada (6 trafień), Michał Skowron (4 trafienia) czy Piotr Grubizna (3 bramki).
Mimo to wierzymy, że na koniec rundy jesiennej będziemy mogli pochwalić się wyśmienitym rezultatem w postaci 39 punktów w tabeli oraz awansu do ćwierćfinału pucharu Polski OZPN.
