Sezon rozczarowań z przyjemną wiosną. Podsumowanie kampanii 2025/2026
Miniona kampania przyniosła nam dwa oblicza Odry Opole. Gorzka jesień sprawiła, że nasze nadzieje na awans właściwie zostały już tylko znikome. Co więcej, przez pewien czas drżeliśmy nawet o ligowy byt. Szczęśliwie, wiosna zarysowała się nam w już nieco jaśniejszych kolorach.
Sezon 2025/26 rozpoczęliśmy ze sporymi oczekiwaniami. Wcześniej pod wodzą Jarosława Skrobacza udało się utrzymać w Betclic 1 Lidze, a takie nazwisko w połączeniu z solidnymi na papierze transferami pozwalało znów marzyć o barażach. Zaczęło się jednak od bolesnej porażki z Chrobrym Głogów 0:3. To był zły miłego początek, bo następnie udało się wygrać z Miedzią Legnica i Pogonią Siedlce (2:1 i 1:0), a w kolejnych starciach padały remisy (0:0 z GKS-em Tychy i 1:1 ze Śląskiem Wrocław). To zakończyło się jednak dość przykrym okresem, gdy zdołały nas ograć Stal Mielec (1:2) oraz Znicz Pruszków (0:2), które w ówczesnym momencie były w fatalnej formie. Wtedy między słupki wszedł Mateusz Abramowicz, szerzej znany jako „jesienny czarodziej”. Zrobił swoje hokus-pokus, a Odra nie przegrała meczu między 7. a 15. kolejką, notując bilans 2-5-0. Sam „Abram” w tym czasie został aż trzykrotnie wybrany do jedenastki kolejki, co jest ogromnym wyróżnieniem. Zaczęło się na nowo psuć w Pruszkowie, gdzie mecze rozgrywa Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Tam samobój Cassio przesadził o końcowej porażce 1:2. I choć tydzień później zdołaliśmy ograć 3:1 Górnik Łęczna, poziom gry zespołu znacznie spadł. Do końca 2025 roku ulegliśmy jeszcze Polonii Warszawa, Chrobremu Głogów i Miedzi Legnica.Dobre humory wróciły dopiero w lutym. Trzy oczka z Pogonią Siedlce, punkt z Tychami. Kryska przyszła we Wrocławiu. Ponad tysiąc kibiców Niebiesko-Czerwonych oglądało wówczas blamaż Opolan, porażkę 0:3 i asa kier Cassio. Tydzień później była okazją, by odkuć się na Stali Mielec, jednakże rezultat 0:2 w plecy był kroplą przepełniającą czarę goryczy. Posadę tym samym stracił Jarosław Skrobacz.
Zastąpił go Piotr Plewnia i od tego momentu nastał najlepszy okres Odry w ubiegłym sezonie. Thriller ze Zniczem (z 0:2 na 3:2), remisy z ŁKS-em i Wisłą, dwa triumfy z rzędu – Stal Rzeszów, Puszcza Niepołomice – kolejny podział punktów (z Wieczystą). To pozwoliło nazbierać trochę dorobku do ligowej tabeli, ale pozycja zmianie nie uległa. „Bellissimo periodo” został na chwilę przerwany z powodu porażek z Polonią Bytom i Ruchem, ale wszystko wróciło do normy z Pogonią Grodzisk Mazowiecki na Itaka Arena, gdzie po bardzo dobrym spotkaniu Opolanie odnieśli zwycięstwo 3:1. W przedostatnim spotkaniu sezonu udało się zwyciężyć w Łęcznej po trafieniach Feliksa i Midy, a 24 maja zakończyliśmy edycję 2025/26 na Itaka Arena. Już w 16. minucie wynik otworzył Szymon Kobusiński, ale po przerwie wyrównała Polonia, a bramka Zjawińskiego w minucie 98. zamknęła ten pełen rozczarowań sezon.
Ostatecznie Odra Opole w tabeli uplasowała się na 12. pozycji z dorobkiem 44 punktów, bilansem bramek 34:40 i 9 czystymi kontami. Już 1 czerwca możemy też poznać nowego trenera, który miałby poprowadzić Odrę do Ekstraklasy.

