Nadzieja wraca. Zapowiedź sezonu 2026/2027
Już w piątek Odra Opole rozpocznie swój dziesiąty sezon z rzędu na poziomie pierwszej ligi. Znów nastąpiła rewolucja kadrowa, a prezes klubu zapowiedział walkę o baraże. Czy drużyna zdoła spełnić oczekiwania, czy znów czeka nas kampania pełna rozczarowań?
ZMIANY PERSONALNE
Po sezonie 2025/2026 odeszło z naszego zespołu łącznie trzynastu piłkarzy. To oczywiście wiele zmieniało, bo – w mniemaniu wielu – klub opuścili zawodnicy kluczowi dla Odry Opole. Ze stolicą polskiej piosenki pożegnali się ostatnimi czasy Damian Tront (obecnie Zagłębie Sosnowiec), Tomas Prikryl, Filip Kendzia (Pogoń Siedlce), Mateusz Abramowicz (Świt Szczecin), Adam Chrzanowski (Stal Stalowa Wola), Lucas Ramos (Irtysz Pawłodar), Adrian Łyszczarz, Adrian Purzycki (PSIM Yogyakarta), Jakub Bartosz, Adam Wójcik (wypożyczenie do Sokoła Kleczew), Szymon Kobusiński, Daniel Dudziński (Sokół Kleczew) oraz Olivier Sukiennicami (powrót z wypożyczenia z Wisły Kraków).
To naprawdę duże zmiany, bo to mniej więcej pół kadry. Z kolei w ich miejsce sprowadzono aż… 14 nowych twarzy. Od teraz nasze barwy będą reprezentowali Miłosz Mleczko (wcześniej Termalica Nieciecza), Franciszek Franczak (Saint Johnstone), Mathieu Scalet (Motor Lublin), Bartłomiej Barański (wypożyczony z Lecha Poznań), Tomasz Gajda (Polonia Bytom), Branislav Spacil (Górnik Łęczna), Patryk Szysz (Arka Gdynia), Bartosz Biedrzycki (wypożyczony z Cracovii), Nikodem Klóska (awans z akademii), Nemanja Mijuskovic (Wisła Płock), Maksymilian Pingot (wypożyczony z Górnika Zabrze), Marcin Staś (awans z akademii), Jan Zatajski (awans z akademii) oraz Kacper Jureczko (Raków Częstochowa).
Zmiany zaszły także na ławce trenerskiej. Piotr Plewnia ze sztabem objął drużynę rezerw, a stery w „jedynce” przejął Łukasz Tomczyk – wprawiony w awansach, z doświadczeniem i współpracownikami w podobnym wieku. Bo i jego sztab szkoleniowy jest przed 40. rokiem życia. Nad formą Opolan czuwają obecnie Mateusz Wrana (33), Paweł Żmuda (30), a także Bartłomiej Babiarz (37). Tym samym, młodzi panują i na ławce, i w zespole.
PERSPEKTYWY
Odra Opole zdecydowanie posiada kadrę na miarę górnej części tabeli. Jednak wiemy, że zaplecze Ekstraklasy jest bardzo nieprzewidywalne. Sezon zaczniemy z Arką Gdynia, a więc z rywalem raczej z górnej półki. To spadkowicz, który zdecydowanie w tej zapowiadanej walce o pozycje 1-6 będzie ważny. Dodatkowo, trzy punkty na start zdecydowanie zmotywują Niebiesko-Czerwonych, a ci po letnich sparingach z pewnością czują niedosyt (1 zwycięstwo, 3 remisy, 4 porażki).
Znów mamy obawy wobec atutów ofensywnych Dumy Opolszczyzny, gdyż w jej szeregach jest tylko dwóch formalnych napastników, z czego jeden – Kacper Przybyłko – wciąż nie gra na oczekiwanym poziomie. W samych meczach testowych Odra zanotowała bilans bramkowy 7:12.
Wśród rywali drużyną do nabicia pewnych sześciu oczek wydaje się być Pogoń Siedlce, która straciła kilku kluczowych graczy, w tym swojego lidera, Marcina Flisa. Dodatkowo Wikingowie Południa wygrali wszystkie swoje dotychczasowe rywalizacje z tą ekipą. Duże zmiany nastąpiły również w Pogonii Grodzisk Mazowiecki, ale ta raczej stara się odrobić lekcje i pozyskała choćby Radosława Majewskiego, który wydaje się być jak wino, bo mimo wieku wciąż zachwyca dyspozycją. Interesujący będzie powrót Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz debiut Unii Skierniewice. Obie te drużyny mają w swoich szeregach wielu młodych zawodników. W ataku tej drugiej ekipy biega Kamil Sabiłło, a ten ze strzelania goli jest dobrze znany. W ostatnich 5 latach, w trakcie których broni barw Unii, w 93 meczach zdobył aż 106 bramek.
Z kolei duże problemy napewno sprawi nam wspomniana Arka Gdynia, Ruch Chorzów, którego nie pokonaliśmy od wielu dekad na Stadionie Śląskim, czy inni spadkowicze – Lechia i Termalica.
REALIA
Naszym zdaniem, Odra Opole będzie walczyła w najbliższym sezonie o pozycje 6-10. Zdecydowanie w sparingach widać było dość często brak dokładności, a plan grania młodzieżą, choć ambitny, powoduje ryzyko braku doświadczenia i prawdopodobnie będzie to widać w pierwszych kolejkach. Nikt się nie obrazi, jeśli nie będziemy mieć racji i nie docenimy drużyny, a Odra zamelduje się w barażach lub nawet bezpośrednio wywalczy promocję. Będzie to piękny hołd dla nowych trykotów, które tym razem w końcu mają swój charakter – związany z miastem i sukcesem drużyny sprzed pół wieku.

